Kolejną bohaterką naszego spotkania jest Kasia Pepel. Z czym kojarzy wam się Kasia? Wielu z Was powie:  z uśmiechem, który nie znika z jej twarzy. Jest z nami od samego początku jako założycielka Luxtorpedy. Jako biegaczka ma przeszłość klubową i jeszcze wiele możliwości. Dziś możecie przeczytać rozmowę z Kasią.

Imię: Katarzyna

Nazwisko: Pepel

Miejscowość: Czerwionka

Data urodzenia: 18.03.1982

Pseudonim: –

 

–        Jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem?

Uznałam, że trzeba coś ze sobą zrobić;) A tak na serio, pamiętam, że w podstawówce w bieganiu byłam szybsza od pozostałych z klasy, ale jakoś nie było zachęty żeby trenować;) Sama też nic z tym nie robiłam w tym kierunku:) W szkole średniej, kiedy zaczęła się przerwa wakacyjna, razem z koleżanką chciałyśmy spróbować pobiegać na stadionie. Po pierwszym kółku byłam już zmachana, ledwo mogłam oddychać;) To oznaczało, że kondycję miałam poniżej normy i postanowiłam porządnie zabrać się za siebie. Koleżanka odpuściła a ja postanowiłam dalej walczyć. Stopniowo zwiększyłam ilość kółek na stadionie. I tak przypadkiem bieganie zaczęło mnie wciągać. Dowiedziałam się, że w moim mieście działa sekcja biegowa w klubie sportowym. Pełna obaw i strachu przyszłam tam i zostałam;) Zaczęły się prawdziwe treningi, które były wymagające, czasem wyczerpujące, ale co mnie nie zabiło to mnie wzmocniło:). Wkrótce razem z klubem brałam już udział w zawodach przełajowych na różnych dystansach: najpierw na 3 km i z czasem w biegach ulicznych na 5, 7, 10 i 15 km. Po dwóch latach trenowania zaliczyłam pierwszy półmaraton we Wrocławiu. Startowałam też na bieżni, dla odmiany od biegów długodystansowych i dla poprawy szybkości.

W każdy weekend podczas sezonu biegowego to były wyjazdy na zawody a w okresie letnim wyjazd na obóz sportowy. Muszę wspomnieć, że trener był wymagający i ostry;) Dzięki systematycznym treningom zdobywałam fora, nazbierało mi się trochę medali, pucharów i nagród. I tak zleciało parę ładnych lat:) Potem uznałam, że muszę zrobić przerwę, ogólnie zwolnić tempo. Teraz biegam znacznie mniej i dla relaksu.

DSC_1225 (640x424)

– Od kiedy biegasz?

Trenować zaczęłam w  2000 roku. Zaczęłam wtedy klasę maturalną:)

 – Czy bieganie zmieniło coś w Twoim życiu?

Na pewno nauczyło mnie dyscypliny. Zrozumiałam też, że dzięki wytrwałości i systematyczności można osiągnąć wyniki w biegach. Na wyjazdach poznałam też nowe miejsca, nowe osoby i ogólnie środowisko biegaczy. Bieganie poprawiło mi kondycję, pozwoliło mi też zrzucić parę zbędnych kg, które nazbierały się mi się zanim trenowałam:)

– Pamiętasz swoje pierwsze zawody?

Pamiętam:) Zaraz po tym jak zaczęłam trenować w klubie, brałam udział w biegu przełajowym na 3 km w Katowicach na Zadolu. Tam były rozegrane biegi cykliczne we wszystkich kategoriach od dzieci po seniorów. Ja akurat startowałam w kategorii juniorek, w kolejnym sezonie już w seniorkach:) Potem były non stop wyjazdy na różne starty z różnymi dystansami. W sumie wszystkie starty wspominam miło:)

– Ulubiony bieg?

Hmhm…chyba nie mam takiego. Jednak ogólnie wolę biegi kameralne, w mniejszym gronie, ale czasem pojawię się też na tych większych imprezach:)

– Ulubiony dystans

5, 7, 10 i ewentualnie 15 km:) Ogólnie lubię rekreacyjne bieganie, bo mogę biegać o której zachce mi się, dokąd nogi mnie poniosą i tak długo ile mam siły:)

– Cele biegowe

Kiedyś to było podbijanie życiówek, wygrywanie w swojej kategorii. Teraz celem jest utrzymać sprawność najdłużej jak się da. Bieganie ma być przyjemnością.

– Dokończ zdanie: bieganie to dla mnie…..

Styl życia, sposób na utrzymanie zdrowia i kondycji.

Co uważasz za Twój największy sukces biegowy?

Mój pierwszy półmaraton we Wrocławiu w 2002r., a z nim poczucie radości, że ukończyłam ten bieg.

Kolejny sukces to przebiegnięcie półmaratonu z najlepszym czasem:1h31 min.

– Ile razy w tygodniu biegasz i jaki łączny dystans?

Różnie z tym bywa.  Nie liczę nawet ile km przebiegłam. Biegam zazwyczaj tymi samymi trasami, patrzę ile czasu mi to zajęło. Zdarza się, że biegam całkiem na luzie, nie włączam stopera. U mnie nie ma systematyczności, w jednym tygodniu pobiegam 2-3 razy, w następnym tygodniu tylko raz, czasem nic i tak w kółko. Wszystko zależy od czasu:)

– Czy obecnie trenujesz według jakiegoś planu czy treningi to czysta improwizacja?

Bez planu, bez założenia czyli totalna improwizacja. Celem jest to, żeby przebiec i poczuć zmęczenie w pozytywnym znaczeniu i to, że coś zrobiłam dla zdrowia i kondycji.

– Dlaczego teraz zdecydowałaś się na takie rekreacyjne bieganie? Czy to znudzenie, brak motywacji to mocnych treningów czy może brak czasu?

Nie było już miejsca na coraz powiekszającą się kolekcję pucharów, więc trzeba było dać spokój z bieganiem, bo groziło to wywaleniem mnie z domu;);)

Do rzeczy…;)

Po około 5 latach trenowania zaczęły dokuczać mi bóle kolan. Podejrzewam, że spowodowane były    zbyt  częstym  bieganiem  po  twardych  nawierzhniach.  W  tym  czasie  forma  zaczęła  mi spadać,  a  wyniki  zrobiły  się  gorsze.  Dobra  passa  gdzieś  mi  znikneła:)  Postanowiłam  zrobić przerwę od intensywnych treningów na jakieś pół roku. Biegałam od czasu do czasu, ale rzadziej i mniej  intensywniej.  Tym  sposobem  chciałam  zregenerować  się. Próbowałam  wrócić,  ale  z  tym było  już  ciężko,  wyniki  nadal  nienajlepsze,  powoli  przestało  mnie  to  wszystko  kręcić  co  było związane z bieganiem;). Do zawodów też mnie jakoś nie ciągnęło. Jednak do dziś nie porzuciłam tej formy ruchu:)

– Czy bieganiem można się znudzić?

Czy bieganie może się znudzić? Owszem, może się znudzić. Osobiście znam parę osób, którzy wiele lat biegali, zdobywali fora i zakończyli karierę, bo przestało ich kręcić. Z moich obserwacji i rozmów z innymi biegaczami zakończenie kariery często spowodowane jest też zmianą sytuacji życiowej to i zmieniają się priorytety. Wtedy bieganie musi iść w odstawkę. Podobnie było w moim przypadku.  W  czasie  przerwy  od  intensywnych  treningów,  rozwijałam  inne  zainteresowania, doszły inne obowiązki i tak  z planowanego pół roku ta przerwa wydłużała  się. Bieganie jednak mnie nie znudziło się.

– Planujesz kiedyś wrócić do szybszego biegania? Masz duży potencjał i mogłabyś rywalizować o najwyższe cele czy już cię to nie kręci?

Szybsze  bieganie  wymaga  regularnego  trzymania  się  planu  treningowego  i  poświęcenia  wiele czasu. Ciężko idzie z tą realizacją. Na razie musi wystarczyć bieganie dla samego biegania:)Czas jeszcze pokaże, czy wrócę do mocnego trenowania:)

– Czy podczas biegów korzystasz z jakichś dobrodziejstw techniki GPS, aplikacje na tel? Czy prowadzisz zapisy w swoich treningów na portalach typu run-log, endomndo? Jeśli tak to pod jakim nickiem można cię tam znaleźć?

Jak trenowałam to prowadziłam dziennik treningów. Zapisywałam  dystans, czas, samopoczucie i pogodę. Obecnie nie korzystam z takich dobrodziejstw, nie prowadzę internetowych zapisów, także nigdzie nie można mnie znaleźć;)

– Moja ulubiona marka obuwia.

Adidas i New Balance. W innych też dam radę pobiegać ale te dwie marki najbardziej mi pasują.

– Jak przekonałbyś osobę niezdecydowaną do biegania? I jakie rady dałbyś początkującemu biegaczowi?

Radziłabym, żeby zacząć od małych kroczków, na początek to może być marszobieg. Nie ma sensu na początku stawiać za duża poprzeczkę, bo można się zrazić do biegania. Z czasem wydłużyć dystans. Jeśli jednak uzna, że nie polubi się z bieganiem to może lepiej niech rzuci go w diabły;D Nic na siłę;)Ale zawsze może pokibicować nam biegaczom na biegowych trasach. W miły i kulturalny sposób:)

 

Życie pozabiegowe

– Czym zajmujesz się zawodowo?

Pracuję w bibliotece.

– W życiu najbardziej cenię sobie?

Rodzina, uczciwość, miłość, przyjaźń

1560481_723677137673288_1898367375_n

– Życie rodzinne? (dzieci, żona/małżonek)

wolna, dzieci brak

– Hobby (poza bieganiem)

W wolnym czasie czytam, popatrzę na dobry film, wciąga mnie układanie puzzli.

– Największe puzzle jakie w życiu ułożyłaś? 

Moje  pierwsze  puzzle  dostałam  jak  byłam  małolatą  więc  dawno  temu;)  i  składało  się  z  1000 części. Kolejne to było z 1500 kawałków. Po ułożeniu w całość, rozwalałam, znów składałam i tak wiele razy:) Taki  cały ich urok. Nie  znudziły mi  się jeszcze;) Teraz mam  zamiar ułożyć jeszcze większe, 2000 i 3000. Ciekawe są też puzzle 3D i takie ostatnio ułożyłam. Dla mnie to taka fosfor rozrywki, od której ciężko się oderwać;)

–        Mój idol/wzór sportowy bądź pozasportowy?

Nie mam

 

Ja i Luxtorpeda

– Od kiedy jesteś w Luxtorpedzie?

Od początku jej istnienia:)

Kasia to jedna z założycielek Luxtorpedy.
Kasia to jedna z założycielek Luxtorpedy.

– Skąd pomysł na przyłączenie się do Luxtorpedy i dlaczego wybrałeś Luxtorpedę?

Z czystej ciekawości:) Byłam zaskoczona, że są osoby, którzy chcą poświęcić się dla innych i dla idei:) Podziwiam takich:)

– Co daje Ci członkostwo w Luxtorpedzie?

Poznanie ludzi, udział we wspólnych spotkaniach, treningach, startach, zabawach,  przedsięwzięciach.

– Czy zmieniłbyś coś w Luxtorpedzie?

Nic nie zmieniłabym. Jest to prężnie działająca grupa i tak trzymać:)

 – Jak zachęciłbyś do wstąpienia do Luxtorpedy?

Jeśli chcesz poznać nowe osoby, poprawić swoją kondycję, chcesz z nami potrenować,  poznać swoje możliwości, wykazać się w czymś, miło spędzić z nami czas to zapraszam do LUXTORPEDY:)

 

Pytania zebrał: Mihone

 

About The Author

4 Comments

  1. 1h31min 😀 nie napisze już nic więcej …. 😀

    albo,

    p.s Klasa i skromność to cechy, które cenię wśród biegaczy najbardziej, szczególnie tych Najlepszych.

  2. Dobrze, że jesteś z nami 🙂

Leave a Reply

Close